piątek, 5 stycznia 2018

13 rzeczy, które mogą Cię zaskoczyć po przylocie do Chicago.


1. Prohibicja – na pamiątkę dawnym czasom! W sobotę od 2 w nocy do (przynajmniej) 10 rano w niedzielę nie kupisz alkoholu nigdzie. Choćby ktoś chciał sprzedać, to nie może, ponieważ system w kasie nie przepuści takiej transakcji.
2. Alkohol – nawet jeśli wyglądasz na 90 lat, zostaniesz zapytany o datę urodzenia (w większości sklepów i w każdym hipermarkecie), po prostu system w kasie wymaga podania roku urodzenia żeby skasować alkohol.
3. Policja – nie ma prawa zatrzymać kierowcy samochodu jeśli ten sam się nie podstawił i nie złamał przepisów. Nie istnieją tutaj, jakże dobrze nam znane z polskich dróg, łapanki podczas których policja ściąga wszystkich po kolei, do rutynowej kontroli.
4. Zwroty – do sklepu można zwrócić absolutnie wszystko, standardowo na zwrot jest 30 dni, są jednak sklepy które akceptują zwroty nawet po kilku latach. Moi znajomi kupili swoim dzieciakom stolik i krzesła plastikowe, do ogrodu. Po 4 latach, mebelki zblakły od słońca a sklep przyjął zwrot bez najmniejszego problemu.
5. Psy – pies absolutnie bez smyczy chodzić nie może, jeśli policja będzie w pobliżu, można liczyć na mandat, pierwszy 25$, każdy kolejny więcej. Jeśli pies wda się w bójkę z innym psiakiem i ktoś wezwie policję, to również otrzymamy mandat a ponad to karę dostanie również nasz pupil. Jest to jak dla mnie totalny absurd (ale jednocześnie niesamowicie mnie bawi), sami oceńcie. Istnieje duże prawdopodobieństwo że psiak dostanie…areszt domowy. Co to w praktyce oznacza? Pies dostaje zakaz wychodzenia z domu, nawet na własne podwórko. Może wyjść dwa albo trzy razy dziennie tylko na siku i kupkę. Psiak mojej kuzynki dostał tydzień aresztu domowego i cóż, no raczej nic z tej kary nie wyniósł ;)
6. DUI – zawieszenie prawa jazdy min. na 3 miesiące, spowodowane jazdą pod wpływem alkoholu (przy czym limit jest wyższy niż w Polsce, chyba 0,08).  Żeby odzyskać prawo trzeba zapłacić nałożoną grzywnę i najczęściej odrobić godziny społeczne. Przy czym najwyższa grzywna o jakiej słyszałam to 15 tysięcy dolarów (nie wiem ile może być maksymalnie a ile musi być minimalnie – i nie mam zamiaru się dowiadywać). Przy drugim DUI w Twoim samochodzie jest instalowana „trąba” – alkomat, samochód ruszy tylko pod warunkiem że w Twoim wydychanym powietrzu nie będzie promili.
7. Napiwki – napiwki daje się tutaj praktycznie każdemu kto pracuje „w usługach”. W droższych restauracjach można się spotkać z napiwkiem doliczonym już do rachunku, natomiast jeśli jesteśmy na wakacjach i nasz pokój hotelowy jest sprzątany każdego dnia, to powinniśmy każdego dnia zostawiać napiwek dla Pań które sprzątają. Kwintesencją „napiwkowego biznesu” są chyba wszelkie imprezy typu Sylwester czy ostatki, urządzane w lokalu. W Stanach wygląda to tak że alkohol jest wliczony w cenę biletu ALE na stole znajdziemy tylko jedną flaszkę wódki czy wina, kiedy alkohol się skończy możemy do woli brać z baru za darmo, a właściwie za napiwek. Tak, na barze są ustawione szklane pojemniki do których wrzuca się napiwki dla obsługi, oczywiście nikt Cię nie zmusi do „tipowania” ale to taki wstyd trochę jak nic nie zostawisz.

8. Obsługa w sklepach – to jest to, na co najbardziej narzeka Polonia, kiedy po latach jedzie na wakacje do Polski. Tutaj nie do pomyślenia jest to że kasjerka może mieć gorszy dzień. Nie, ona zawsze jest umiechnięta, zawsze ma dobry humor, zawsze stanie na głowie żeby pomóc a klient ma zawsze rację. Ja czasami aż się dziwię, one zachowują się jakby były zaprogramowane na dobry humor. Mało tego – w sklepach zakupy pakują kasjerki. Żeby było zabawniej, zakupy są pakowane w określony sposób – np. chleb absolutnie nigdy nie wyląduje w tej samej reklamówce co płyn do mycia naczyń, najczęściej pakuje się nabiał z nabiałem, pieczywo z pieczywem itd. Jak łatwo sobie wyobrazić, prowadzi to do tego że kupując 20 produktów, wychodzisz ze sklepu z 15 reklamówkami.
9. Drive Thru – Drive w Polsce znamy głównie z restauracji sprzedających fast food, sądzę że również można znaleźć ten sposób obsługi przy kawiarniach w większych miastach (w moim nie było) ale Ameryka to chyba taka światowa stolica obsługi bez wysiadania z samochodu. Przedstawię wam absolutne TOP 4 według mnie w tej kategorii:
  1. Drive Thru Cigarettes – ta dam! Podjeżdżamy, kupujemy fajki, odjeżdżamy.
  2. Drive Thru Pharmacy – tak, zdecydowanie lekarstwa możemy kupić przez okienko.
  3. Drive Thru Banking – to chyba było jedno z największych zaskoczeń dla mnie, nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam. Podjeżdżamy samochodem do wyznaczonego miejsca, bierzemy sobie plastikową tubę, wkładamy do niej prawo jazdy i pieniądze (bądź czeki), tubę wkładamy do specjalnej dziury i już wpłaciliśmy pieniądze na swoje konto. W ten sposób można również wybrać pieniądze.
  4. Drive Thru Wedding – taaak! Choć to chyba dostępne tylko w Las Vegas, ale jak najbardziej możemy wziąć ślub nie wysiadając z samochodu.
10. Tankowanie – W Stanach tankuje się zupełnie inaczej niż w Polsce. Po pierwsze najpierw płacimy a dopiero później tankujemy. Istnieją dwa sposoby regulowania opłat. Jeśli chcemy zapłacić pieniędzmi to musimy się udać do kasy, zapłacić kwotę za jaką chcemy tankować i dopiero możemy się wrócić do dystrybutora i zacząć tankowanie. Jeśli przeznaczona kwota nie wystarczy do zatankowania całego baku, dystrybutor po prostu się wyłączy kiedy dojdzie do owej sumy, jeśli z kolei daliśmy za dużo pieniędzy, czeka nas kolejna wycieczka do kasy aby odebrać resztę. Dlatego najwygodniej się tankuje przy użyciu karty. Każdy dystrybutor jest wyposażony w czytnik kart, więc wystarczy przejechać kartą i spokojnie tankujemy bez łażenia tam i z powrotem.

11. Listy – chcesz wysłać list? Masz w domu znaczek ale jakoś nigdy nie masz czasu zanieść listu na pocztę? Spokojnie, zaadresuj kopertę, naklej znaczek i wrzuć do swojej skrzynki – list wysłany. Listonosz zabierze go kiedy będzie dostarczał do Ciebie pocztę.

12. Paczki – 
 możesz zapomnieć o awizo i wycieczkach po paczkę jeśli akurat nie było Cię w domu, paczkę znajdziesz pod drzwiami. I tak, najprawdopodobniej nikt Ci jej nie ukradnie. Oczywiście czasem może się przytrafić to nieszczęsne awizo ale to raczej w sytuacjach kiedy kupujesz coś dużego i drogiego.

13. Pedofile i gwałciciele – ochrona danych osobowych? Dla normalnych obywateli OK ale nie dla zboczeńców. Praktycznie każdy Stan ma swoją bazę danych na którą może wejść absolutnie każdy i sprawdzić czy w jego okolicy mieszka jakiś zboczeniec. Jego imię i nazwisko to nie wszystko, znajdziemy tam również zdjęcie, wzrost, wagę a nawet dokładny adres. Dla Illinois rejestr znajduje się tutaj https://www.isp.state.il.us/sor wystarczy wpisać nazwę miejscowości po lewej stronie, kliknąć FIND i wyświetli się cała lista, następnie jeśli ktoś nas zainteresuje, wystarczy kliknąć DETAILS po prawej stronie. Żeby było ciekawiej na Florydzie przed domami pedofilii można znaleźć takie tabliczki

38 komentarzy:

  1. Jednym słowem jest lepiej niż w Polsce...Ale to wiadomo nie od dziś... Fajnie się czegoś nowego dowiedzieć,choć sam pewnie na Amerykańskiej ziemi nigdy nie stanę...Choć chciałbym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy lepiej, to raczej subiektywne odczucie. Czemu masz nigdy nie stanąć na amerykańskiej ziemi? Marzenia są od tego żeby je spełniać;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe rzeczy, wiele z nich wprowadziłabym w Polsce, może oprócz napiwków, ja napiwków nie pobieram, a poniekąd w usługach pracuję i cenię ciężko zarobione pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat uważam że napiwki powinny być wszędzie;)

      Usuń
  3. Areszt domowy dla psa brzmi kuriozalnie, podobnie jak ilosc siatek, natomiast reszta w większości mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamietam by byli tak z siatkami, jak byłam w NY

      Usuń
    2. Dlatego ten post się nazywa tak A nie inaczej:) Co stan to obyczaj ;)

      Usuń
  4. Bardzo pożyteczne informacje, choć niektóre mnie zaskoczyły ;) Faktem jest, że mój mąż marzy o wyjeździe do Stanów. Takim chwilowy, choćby na tydzień. Jak na razie koszt jest taki, że przekracza nasze możliwości (moje przede wszystkim mentalne, bo nie dałabym za tydzień pobytu w USA tyle, co za kilka wyjazdów zagranicznych). Kiedy wyjazdy stanieją, nie omieszkam ruszyć zobaczyć ten piękny kraj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stany nie są drogie, najgorsze są bilety lotnicze, ale w sumie nie ma co się dziwić tej cenie, 9 godzin podróży to dużo, na czymś ten samolot lecieć musi:)

      Usuń
  5. Wow, dużych ciekawych informacji! Zaskoczyło mnie to o kupowaniu alkoholu i o psach :)
    Pozdrawiam!
    https://zzyciaawzietee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno od marca wchodzi coś podobnego w Polsce? Od 22 nie kupisz alkoholu? Gdzieś coś takiego słyszałam;)

      Usuń
  6. Areszt domowy dla psa? To trochę absurdalne, ale czego ludzie nie wymyślą. Podoba mi się Podoba mi się prohibicja, ale to dlatego, że jestem przeciwniczką alkoholu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jeden z najzabawniejszych absurdów w Stanach;)

      Usuń
  7. Jak kiedyś będzie okazja to wybiorę się do USA. Niektóre zasady jakie panują w Ameryce Północnej dla ludzi z Europy są zadziwiające. To samo pewnie w drugą stronę, w końcu film o wakacjach rodziny z USA w Europie nie oparty był tylko na jakichś subiektywnych odczuciach.

    :) Jak to mówię, każdy lubi coś innego i to jest najlepsze w sumie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu podróże mają sens, w każdym miejscu coś innego ;)

      Usuń
  8. Zupełnie inny świat. O ile wszystko ogarniam, tak szlabanów dla psów nie mogę ogarnąć. One chyba też nie xD

    OdpowiedzUsuń
  9. To z pedofilami- strzał w 10!
    W PL mogłoby tak być- ciekawe przed iloma plebaniami by się takie znaki pojawiły...

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawe sprawy, wiele z nich przydałoby się i u nas :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj mój piesek Marian i areszt domowy:D to byłby prawdziwy hardcore:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Psi areszt mnie zbulwersował, a reszta jest do przyjęcia :) podoba mi się ta prohibicja, bo jak ktoś o 2 w nocy w sobotę kupuje alkohol, to zazwyczaj źle się to kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawe informacje. Teraz tym bardziej marzy mi się wyjazd do USA.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem za zakładaniem smyczy psom kiedy wyprowadzane są poza posesję. W Polsce to istna plaga że właścicielka sieci na FB a pies gania i podgryza innych ludzi i za alkoholem jestem za !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że pies powinien być na smyczy a w Polsce powinno być więcej placów zabaw dla psów. Tam, na ogrodzonym terenie można spokojnie puść psa luzem i nikt kto się psów boi nie musi się stresować.

      Usuń
  15. Wiele ułatwień,całkiem ciekawie. Ale psi areszt to już dość bezsensowna i nieprzemyślana sprawa.
    Tabliczki przed domami pedofilów... Jakoś tak nie do końca byłbym przekonany,że to jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej zboczency mieli by non stop powybijane okna. Albo gorzej.

      Usuń
  16. Sporo z tych faktów już kiedyś słyszałam. Np. to tankowanie wydaje się całkowicie hmmm. No nie mogę sobie tego wyobrazić. O tym, że tak się pakuje rzeczy w sklepach nie słyszałam, ale wiem, że niektóre sklepy, które oferują zakupy online robią podobnie. Chyba po prostu nie można łączyć takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tankowanie akurat to najwygodniejsza rzecz na świecie, serio, wystarczy mieć kartę i nie trzeba łazić na stację.

      Usuń
  17. Przy okazji podróży można się też wiele nauczyć, nie tylko o ludziach ale też o ich podejściu do wielu spraw. Nie mówiąc już o sytuacjach, gdy jedyną reakcją na coś jest szczere zdziwienie. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Punkt 11 to byłoby spełnienie marzeń. :D
    Kiedyś bardzo się zdziwiłam, gdy pierwszy raz zobaczyłam Bankomat Drive Thru, a numer 6 mnie zaskoczył. Parę faktów już znałam, ale to naprawdę bardzo fajny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawych rzeczy się tutaj dowiedziałem :) Ja bardzo interesuje się USA, szczególnie służbą zdrowia, prawem itp., jeżeli chodzi o ten kraj :) Najbardziej ciekawy jest ten areszt domowy dla psa. Czy ktoś sprawdza, czy właściciel psa przestrzega tego aresztu? Co, jeśli ktoś nie będzie tego przestrzegał?
    Bardzo mnie także ciekawi szkolnictwo i studnia w USA (na YouTubie jest kanał poświęcony tej tematyce - autorem jest polski YouTuber, który studiował w Stanach).
    Bardzo mi się też podoba to, że w USA są policje dla zwierząt. Widziałem różne odcinki o takiej policji na kanale przyrodniczym.
    Także interesuje się gastronomią i kulinarią w USA.

    USA to ciekawy kraj. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zwiedzić niektóre miejsca USA np. Nowy Jork.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje prawdopodobieństwo że policja, wiedząc o areszcie - będzie sobie częściej przyjeżdżać koło domu "przestępcy";)

      Usuń
  20. Zapomniałem jeszcze napisać o tym, że w Polsce także mogliby wprowadzić opcję wysyłania listów poprzez wrzucenie do skrzynki na listy.

    OdpowiedzUsuń